wtorek, 12 listopada 2013

Reforma OFE dla rządu NIE dla emerytów



Reforma OFE dla rządu NIE dla emerytów

Na czym polega w gruncie rzeczy reforma z OFE, którą nam zgotował rząd? Tak na poważnie chodzi o pewien majstersztyk polegający na przeniesieniu pieniędzy  z jednej kieszeni tych samych spodni do drugiej kieszeni. Pieniądze pochodzące z oszczędności Polaków na ich przyszłe emerytury częściowo są zgromadzone w OFE. OFE, zgodnie z obecną ustawą, inwestuje je w Obligacje Skarbu Państwa. Nowelizacja ustawy zakłada, że pieniądze z OFE mają teraz zostać zgromadzone na wirtualnych kontach w ZUS. W obu przypadkach to dług państwa wobec przyszłych emerytów o łącznej wysokości 150 mld zł. Istota reformy polega zatem na księgowej sztuczce zmniejszy dług publiczny Polski o około 15 proc., gdyż zobowiązania ZUS nie są wliczane do statystyk. Aby tak naprawdę zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi, należy zrozumieć system emerytalny w Polsce. Do 1999 r. w obowiązywał typowy repartycyjny system emerytalny, gdzie obecnie pracujące pokolenie finansuje emerytury obecnych emerytur. Po przejściu na własna emeryturę dostawałoby środki wypracowane przez kolejne pokolenie. System ten sprawdza się przy wyżu demograficznym. W obecnej sytuacji demograficznej, system ten jest całkowicie niewydolny. Toteż 1999 r. zreformowano system, próbowano wprowadzać system kapitałowy, gdzie każdy oszczędza na SWOJĄ emeryturę. Przy reformie systemu emerytalnego, powstał problem: jak sfinansować emerytury tych, których składki poszły na poprzednie pokolenie, a którym obecnie nie ma kto sfinansować świadczeń. Rozwiązano to w ten sposób, że problematyczne emerytury miały zostać pokryte ze Skarbu Państwa. Tenże, miał je sobie zapewnić ze środków pochodzących z prywatyzacji. Nie stało się tak, wiec rząd poszukuje tych pieniędzy w… OFE. W praktyce „pożyczy” pieniądze aktualnie zaoszczędzone przez nas na nasze emerytury. Jak to zrobi?